wiara

Historia Bartka

Są ludzie, którzy twierdzą, że w życiu “nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go”. Jednak moim zdaniem mało rzeczy daje tak wiele radości, jak odnalezienie czegoś, czego się długo poszukiwało, a przede wszystkim, czego się bardzo pragnęło.

kosciolOdkąd sięgam pamięcią, czegoś w życiu poszukiwałem. Sam dokładnie nie zdawałem sobie sprawy, czego, ale szukałem. Czułem, że mojemu życiu potrzebne jest coś, co uczyni je naprawdę pełnym. Podświadomie wiedziałem, że nie znajdę tego u ludzi. Zacząłem więc szukać u Boga. Różnie jednak wyglądały te moje poszukiwania.
Przez większość mojego dzieciństwa wychowywała mnie mama. Zawsze w jakiś sposób kładła nacisk na Boga i On był obecny w moim życiu (w niedzielę, w święta a czasem nawet w taki zwykły szary dzień). Mnie jednak cały czas czegoś brakowało i może dlatego moje poszukiwania w pewnym okresie zamieniły się w poszukiwanie Boga. Zacząłem mocno interesować się religiami wschodu i mógłbym nawet powiedzieć, że “otarłem” się o sekty. Dość szybko zawróciłem z tej drogi i nawet wydawało mi się, że teraz jestem na właściwej. Wciąż jednak towarzyszyło mi pewne odczucie niezadowolenia. Pamiętam jak wielokrotnie modliłem się, aby Bóg pozwolił mi być tak dobrym, abym w pełni zasłużył na miano człowieka. Mimo najszczerszych chęci i mocnych postanowień nie potrafiłem żyć tak by podobać się sobie, o Bogu nie wspominając. Continue reading “Historia Bartka” »